Korona Beskidu Śląskiego – Stary Groń – ( Horzelica )

Czyli kalejdoskop listopadowej aury

Ale mi się poszczęściło . Trzy dni pod rząd w górach Brennej . Kumulacja , bingo , fart , dar od losu. Włócząc się w piątek po groniach , po starych , znanych mi jak własna kieszeń polanach , lasach i pagórkach – nagle mnie olśniło . No żesz , nie ma takiej opcji , żeby Stary Groń nie był zaliczony jako szczyt do Korony Beskidu Śląskiego . Wujek google jednak nie pozostawił złudzeń , i rozwiał moje nadzieje . Nie ma Starego Gronia na liście „korony” . Rozczarowany nieco takim obrotem sprawy wczytałem się dogłębniej w listę KBŚ i moją uwagę przykuła znajomo brzmiąca nazwa . Horzelica. 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Reminiscencje z piątku 24 listopada 2017 – widok na Skrzyczne z nad Chrobaczego

Od razu mi się nasunęło ,że listę „korony” chyba układali krawaciarze , studiując średnio dokładną mapkę i mający blade lub wręcz żadne pojęcie o historii , tradycji i symbolach tego regionu. Każdy breński gazda , każda mieszkająca w Brennej „starka”  wskazując na górę piętrzącą nad dolinami Hołcyny i Leśnicy nie nazwą jej inaczej jak tylko Stary Groń . I choć niemal każdy tutaj słyszał nazwę Horzelica – pochodzącą podobno od wypalanych pod pastwiska /gorejących/  lasów na szczytach – nazwa ta niemal w ogóle nie jest używana .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Stary Groń 26 listopada 2017

Tu się wychowałem , Brenną znam od dzieciństwa , tu dorastałem , na polanach pod Starym Groniem ze Stachem od gospodarzy pasło się krowy , chodziło na grzyby , na Starym Groniu z Tatą przeszliśmy wszystkie znakowane i dzikie szlaki  , w Starym Groniu wypiłem pierwsze ( gorzkie ) piwo . Więc jedno mamy ściśle ustalone – nazwę – Stary Groń . A dla nietutejszych niech będzie Horzelica 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Stary Groń 26 listopada 2017

Stary Groń nie jest wymagającą górą . Wręcz spacerową . Niewielka wysokość względna sprawia , że można wdrapać się na szczyt w mniej niż godzinę. Bardziej wprawnym wejście na wierzchołek zajmie nieco ponad pół godziny , ale żeby poznać całe pasmo Starego Gronia aż po Grabową i okalające ją doliny warto zarezerwować sobie co najmniej 4-5 godzin . Zarówno w sobotę , jak i w niedzielę początek wycieczki wyznaczyłem sobie „na stawach” w dolinie Leśnicy pod Grabową skąd na szczyt prowadzi bardzo łatwa droga , przyjemna , widokowa i co ważne – dostępna dla każdego .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
W drodze na Grabową – sobota 25 listopada 2017

Pogoda w Beskidach lubi płatać figle – jednego dnia ciepły południowy wiatr i słoneczna pogoda wywindowały słupek rtęci do 14 stopnia na plusie , nie minęła doba by ujemna temperatura i wilgotny front sprawiły , że aura po raz kolejny przemalowała beskidzkie krajobrazy na biało.  Po jesiennym kolorowym zawrocie głowy , nagle z dnia na dzień obrazy stały się „płaskie” , straciły jakby trzeci wymiar

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
W drodze na Grabową – niedziela 26 listopada 2017

Nie straciły za to niczego ze swojego piękna . To właśnie jest największą osobliwością gór . I dlatego one nigdy się nie znudzą . Są jakby nieskończone . Jesteś w tym samym miejscu i wczoraj i dziś , i odkrywasz je zupełnie na nowo.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Pod Grabową 25 listopada 2017
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wyczerpał się kolorowy tusz 🙂 26 listopada 2017

Po krótkim podejściu na halę pod Grabową , w miejscu starej chałupy , w której spędzało się weekendy , i która służyła jako baza wypadowa podczas obozów wędrownych , stoi teraz miła dla oka „Chata Grabowa” . Chata – to dziś prywatne schronisko turystyczne, położone na wschodnim stoku góry przy szlaku z na Stary Groń. Budynek schroniska wykonany jest z drewnianych bali, dzięki czemu zachował przyjemny beskidzki klimat . Obecne schronisko funkcjonuje od 2015 roku i jest efektem pracy i zaangażowania nowych właścicieli , którzy gruntownie wyremontowali ( a właściwie zbudowali od nowa na starych fundamentach ) poprzedni budynek. Wcześniej w tym miejscu znajdowało się schronisko zarządzane przez PSS Społem .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Chata Grabowa przed laty .
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Chata Grabowa 25 listopada 2017 z widokiem na Czantorię Wielką , Małą i na Orłową

Największym atutem jest położenie schroniska . Ustawiona jest na rozległej łące pod szczytowej , na „patrzącym” w kierunku zachodnim zboczu z rewelacyjnym widokiem na polskie , zachodnie Beskidy i panoramę morawskich Beskidów po czeskiej stronie . Przytulne wnętrze , dobra kawa , domowe rogaliki i miła obsługa zachęcają , żeby wstąpić na krótki odpoczynek.  Na dzieciaków czeka atrakcja w postaci Ogrodu Bajek z postaciami z podań i legend z regionu Beskidu Śląskiego. Co więcej, z Brennej można się tu dostać idąc Bajkowym Szlakiem Utopca, który powstał z myślą o najmłodszych odkrywcach beskidzkich atrakcji.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OK . Choć kawa latte to miły przerywnik , zbieram się , żeby przejść długim i niemal płaskim grzbietem na Stary Groń . Warto spod chaty wyjść również na szczyt Grabowej ( całe 905mnpm ) , obojętnie czy szlakiem , czy na „azymut” , żeby nacieszyć oczy widokiem na dolinę Żylicy , Szczyrk i oczywiście Skrzyczne. 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Widok ze szczytu Grabowej na Skrzyczne 25 listopada 2017

Szlak prowadzący na Stary Groń jest , jak wcześniej wspomniałem rekreacyjny i spacerowy. Przed laty prowadził przez starodrzew świerkowo-jodłowy , teraz na jego miejscu wyrastają młodziutkie, miejscami bardzo gęste zagajniki. Gdyby nie mgła , nisko zawieszone chmury i padający drobny śnieg – zachwytom nad widokami z grzbietu nie byłoby końca . Zamiast Orłowej , Równicy i Kotarza z Halą Jaworową widoczne są jedynie przyprószone jodełki . Fakt . Przecież święta za pasem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dla podziwiania wyjątkowo atrakcyjnych widoków , na polanie Starego Gronia została wystawiona wieża widokowa. Niewysoka , drewniana , ogólnodostępna. Dzisiaj nie przyda się do niczego , ze względu na niesprzyjającą pogodę , tym niemniej nie wdrapać się na jej górną , zadaszoną platformę byłoby nietaktem. Znam tę wieżę z wcześniejszych spacerów po Starym Groniu i z całym szacunkiem dla jej pomysłodawców i budowniczych mam jedno pytanie – nie dało się jej postawić kilkadziesiąt metrów dalej ? Tam skąd można by z niej spojrzeć na najwyższą górę Beskidów – Skrzyczne ?  Zwłaszcza ,że te kilkadziesiąt metrów dalej szczyt Skrzycznego przy sprzyjającej aurze widać nawet „bez pomocy” wieży ? Ot taka niezrozumiała niedoróbka . Chęci były dobre , a wyszło – średnio na jeża. 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wieża widokowa na Starym Groniu 26 listopada 2017

Sam pomysł wieży widokowej jest jak najbardziej na miejscu , i oddać należy jej twórcom wieży to, że wokół niej ustawiono ciekawe tablice informacyjne , mówiące o zwierzęcych tropach , o ptakach zamieszkujących śląskie góry , przybliżające cenną florę i pomagające nazwać liczne leśne owady. Przydatne zwłaszcza dla młodszego ,elektronicznego pokolenia , by mogło w przyszłości odróżnić borsuka od konika polnego. 

Spod wieży , na najwyższy wierzchołek Starego Gronia już tylko kilkaset metrów , w siodle kiedyś funkcjonowało schronisko turystyczne ale pozostały po nim jedynie zaniedbane zabudowania. Sam wierzchołek to mikro – polanka z drogowskazem i nieco poniżej z miejscem na odpoczynek przy sprzyjającej aurze  

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W tył zwrot , czas wracać . Akumulatory naładowane , reset udany , niebo zaczyna się przejaśniać , łapie lekki mróz , przyglądam się parze kruków krążących nad doliną .  Mówi się , że najpiękniejsze rzeczy na świecie są za darmo. I takie właśnie są śląskie Beskidy . No pewnie , skoro cały świat został stworzony z niczego a tylko góry z okruchów gwiazd ….

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Grzbiet Starego Gronia widziany ze szczytu Grabowej 25 listopada 2017

 

 

Korona Beskidu Śląskiego – Czupel

Słyszeliśmy też ,że niektórzy nazywają ten szczyt Cypel lub Cypelek . My nazywamy po „swojemu” tę niepowtarzalną górę .  Wystarczy rano przy kawie spytać Cypslik ? I od razu uśmiech pojawia się na twarzy . Czupli w naszych górach jest jak mrówek , bo źródłem nazwy Czupel jest coś ostro zakończonego , być może nazwa wzięła się od germańskiego Zipfel , mniejsza o to . Ważne jest to , o której górce  chciałbym poprzynudzać . Nasz ulubiony , niepowtarzalny Cypslik wznosi się nad doliną Malinki , w Wiśle i ze względu tak na wysokość ( 882mnpm) jak i jego walory krajobrazowe zaliczam go do Korony Beskidu Śląskiego . Spieszę od razu donieść , że w rzeczywistości na liście KBŚ nie znajdziecie wiślańskiego Czupla – z jednej strony dobrze , bo niewielu turystów wybiera się szlakami na ten szczyt , a brak ruchu turystycznego czyni go ostoją dzikiej przyrody – zwłaszcza  zwierząt.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Ze szczytu Czupla 17 stycznia 2017 – widok na Słowacką Małą Fatrę ( ok 120km )

Na Czuplu , tylko w tym roku byłem co najmniej pięć razy ( ostatnio wczoraj 11.11.  tak , tak dzień po dniu 🙂 . To szczyt który nigdy się nie znudzi . Można go zdobyć od strony Wisły idąc od Fiedorowa lub Nowej Osady . można od ustrońskiej Doliny Dobki  i można , a nawet trzeba  od Brennej. Skoro można , a nawet trzeba – zapraszam na krótki , raptem trzygodzinny jesienno-zimowy spacer z breńskiej Doliny Leśnicy na Cypslik .

20171015_141819
W dolinie Leśnicy listopad 2017

Przede wszystkim – stanowczo za późno wyszedłem z domu , kilka godzin wcześniej zastałbym na swojej drodze wzdłuż Wilczego Potoku brylantowe kryształki lodu pokrywające wszystko , drzewa, trawy , paprocie . Nic nie straciłem  bo , około południa przy wychylającym się zza ciemnych chmur słońcu i aż! dwóch Celsjuszach na plusie lodowe brylanciki  zamieniły się w wielkie krople rosy . Wyglądały jak perłowe naszyjniki , jak bezcenne precjoza wyciągane od święta ze szkatułek , by ozdobić dekolty dam dworu Matki Natury.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kto jeszcze wyjdzie na spotkanie ? To pytanie zawsze towarzyszy mi kiedy cicho i ostrożnie , by nie spłoszyć żadnego zwierzęcia , idę sam górską ścieżką . Las w dolinach odwzajemnia się równie wzruszającą ciszą , i choć wytężam słuch słyszę tylko szum strumienia  . Może więc przy braku dźwięków warto skupić się na obrazach podzimnego lasu  ? Nie zdążyłem nawet pomyśleć o wyostrzeniu wzroku a on już uwiązł pod jagodowym krzewem zwabiony jakby blaskiem świecy w ciemnej sali.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Mieszkanka doliny Wilczego Potoku 12 listopada 2017. Wiąże do się wzrok jak świeca w ciemnej sali

Jeszcze nie śpisz ? Słońce Ty moje – spytałem JĄ – ślamazarnie wypełzającą z norki salamandrę . No co Ty …. Jeszcze nie , dopóki śnieg nie przykryje mojego podwórka albo mróz nie skuje ziemi ,  będę buszowała po okolicy , zwłaszcza w taki wilgotny i rześki dzień jak dzisiaj.  „A gdzie idziesz duży ?” Spytały jej wielkie błyszczące oczy . Daleko , przez Jawierzny , aż do Wisły . O mamusiu wszystkich salamander !  Toż to za górami za lasami , nigdy tam nie byłam , jak się znowu spotkamy koniecznie opowiedz mi co widziałeś.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Widok z Jawierznego w kierunku Smerekowca i Białego Krzyża 12 listopada 2017
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Widok z Jawierznego w kierunku Malinowskiej Skały , i Zielonego Kopca ( oba w chmurach) 12 listopada 2017
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Widok z Jawierznego w kierunku doliny Leśnicy i Hali Jaworowej 12 listopada 2017

Obiecałem przy najbliższej okazji opowiedzieć JEJ o dalekich krajach , i ani się nie obejrzałem a już byłem na grzbiecie przy szlaku prowadzącym w stronę Wisły. To jedno z najbardziej widokowych miejsc w śląskich górach – którą stronę świata nie spojrzysz , góry, przełęcze , doliny , w słońcu , w cieniu , za chmurami, za mgłą , złoto-zielono-purpurowe  w dolinach , i śnieżnobiałe na szczytach . Do celu tylko kilkanaście minut.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Jeszcze raz Zielony Kopiec i Magurka Wiślańska spod Czupla 

Czupel – stoi napisane na tabliczce . Góra dominuje nas wiślańskimi „dzielnicami” – Malinką i Nową Osadą znanymi ze skoczni Małysza i z wielu wygodnych wyciągów narciarskich oraz nad znacznie mniej cywilizowaną doliną Gościejowa . Skoro szczyt i punkt wysokościowy , to nadarza się okazja by skalibrować  wysokościomierz – 882 mnpm . Czas by rozejrzeć się wokoło, bo rzadko w którym miejscu możemy podziwiać panoramę gór w 360 stopniach.  

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Na szczycie 🙂

Oczy same kręcą się dookoła głowy , gdzie ładniej ? Na zachodzie , Tam gdzie Czantoria ? a może na wschodzie – „tam musi być jakaś cywilizacja ” ( no i Skrzyczne rzecz jasna ) . A może  na południu gdzie piętrzy się Barania Góra , na północy Stołów , Klimczok i Kotarz.  No sam nie wiem , to jak rozstrzygać o wyższości Wielkiej Nocy nad Bożym Narodzeniem 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Na zachodzie Czantoria
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Na wschodzie Skrzyczne
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Południe należy do pasma Baraniej Góry
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
A północ przynosi widok Grabowej ( pierwszy plan ) Kotarza i Hali Jaworowej ( drugi ) i góry Stołów i Klimczoka 

Zmarzłem od tego podziwiania widoków . Temperatura około zera , wieje . Czas się zbierać , choć chętnie nacieszyłbym oczy aż do zachodu słońca . Prowiant zjedzony , plecak lekki , wracam. Leciutko zbiegam w dół w stronę doliny Leśnicy , mijam samotny stuletni modrzew na szczycie Jawierznego . Poniżej szczytu , w bukowym lesie czuję na sobie czyjś wzrok ( może w końcu jakiś zbłąkany turysta ? ) . Nie kruca bomba ten wzrok prześwietla mnie gdzieś z góry . No tak , jest niedziela a ja zamiast być „na sumie” wałęsam się po górach , to i oko opatrzności pewnie zagięło na mnie parol 🙂 . Staję . Patrzę . Wytężam wzrok . I gdyby ONA nie mruknęła pod dziobem ” Dzień Dobry ” pewnie bym jej nie dostrzegł. Sowa – sóweczka przygląda mi się z nieukrywaną ciekawością – jakbym był wystawą w sklepie z cukierkami . W słońcu późnego popołudnia ONA wygląda zjawiskowo. Zabrakło mi języka ale w myśli ,żeby jej nie spłoszyć odpowiedziałem grzecznie „Dzień Dobry” 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Sóweczka (Glaucidium passerinum) 12 listopada 2017
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Sóweczka – wyjątkowo rzadka sowa – jej populacja w Polsce nie przekracza 400par

Powoli jak w zwolnionym tempie podniosłem aparat , wyciszyłem migawkę , ONA nadal mi się z ciekawością przyglądała. Podziękowałem za JEJ cierpliwość , a ONA odleciała dosłownie trzy buki dalej i wepchnęła swoją zgrabną pupę do budki lęgowej. Wiem gdzie Cię znajdę następnym razem pomyślałem 🙂

Tyle wrażeń , „takie rzeczy tylko w… Beskidach” pomyślałem i schodząc w dół jeszcze raz spojrzałem na kolory późnej jesieni . Będę tu wracał , bo jak wiecie , ..”Lubię wracać tam , gdzie byłem już „… 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Dolina Leśnicy 12 listopada 2017