Podróże małe i duże – Štramberk

czyli kompletnie odjazdowe miasteczko na majówkę

Wystrzałowa wycieczka musi mieć jedną cechę . Spontaniczność . Wypad w nieznane , na wariackich papierach zawsze jest zaskakujący . Nieoczekiwane wycieczki bez planu zwykle są zaskakujące i pełne wdzięku . Wieczorem , w przeddzień wyjazdu , wpadła nam do głowy dawno zapomniana nazwa miasteczka w Morawskich Beskidach .  Štramberk . To raptem mocniejszy rzut beretem , tuż tuż za miedzą , po sąsiedzku , niemal za progiem domu . Od nas tylko kilkadziesiąt minut drogi . Rezolutna decyzja mogła być tylko jedna . Jedziemy .  Zachodnie , czeskie Beskidy są przepiękne – jak to już w metryce wszystkim Beskidom pisane.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Štramberska „trouba” czyli wieża zwana „rurą” widziana z podzamcza 01 maja 2018

Piękno Beskidów tym bardziej urzeka gdy w ich sercu usadowi się 700 letnie czarujące miasteczko objęte od 50 lata statusem zabytkowego obszaru miejskiego. Właściwie nie wiem od czego zacząć . Jak to mówią – najlepiej od początku . Malownicza miejscowość położona na zachodnim przedgórzu Beskidów . Ze względu na swój urok bywa nazywane Morawskim Betlejem . Štramberk założył, we środę 4 grudnia 1359 margrabia morawski Jan Henryk Luksemburczyk , wydając miastu dokument lokacyjny – Štramberk jest w regionie Novojiczinska jedynym miastem, w którym taki dokument dochował się do dziś dnia .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Wejście do arboretum – wita nas Bonanza 🙂

Majówkę świętują także bracia Czesi , choć przyznać trzeba , że nawet takie atrakcje jak  Štramberk nie są zatłoczone i zadeptane jak zakopiańskie Krupówki czy sopockie molo i można tu spokojniej spędzić dzień nie przepychając się w tłumie . Zaczynamy od Botanickej Zahrady – ogrodu botanicznego znajdującego  się na południowym stoku w miejscu starego kamieniołomu wapiennego Kamenárka i jego okolicy.  Nie ma wiele wspólnego ze znanymi nam ogrodami botanicznymi . Po pierwsze jest na prawdę wielki – mówi się , że ponad 10 hektarów , po drugie rośliny rosnące w ogrodzie , w większości są naturalne , nie sztucznie nasadzone . Wapno i ciepłolubne gatunki roślin pochodzenia sztramberskiego stanowią główną część przyszłej ekspozycji ogrodu kamiennego. Na dnie powstało unikalne mokradło wapniowe dla roślin wodnych i błotnych. Fauna i flora na terenie ogrodu jest bardzo rozmaita, jurajskie wapienie ukrywają tu wiele skamielin . Z niewielką ingerencją człowieka , powoli powstaje tu raj dla roślin, zwierząt i ludzi.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Vapenik Kamenárka – naturalny ogród botaniczny 01. maja 2018

Przy pięknej , sprzyjającej spacerowi pogodzie tuli nas do siebie nas absolutny cud natury . Pierwotny i dziewiczy , prawie całkowicie naturalny , skalny ogród botaniczny , kusi kolorami „enzianów” – goryczek górskich , prymitywnych , wiosennych astrów , przywabia zapachem dzikich lilaków , nawołuje nas swoimi dźwiękami . Kto tak zawodzi w wapiennym amfiteatrze ?? Koziołek sarny ?? Drapieżny ptak ?? Dźwięk jest niespotykany , kompletnie przejaskrawiony i wyjątkowo zastanawiający. Odbija się od wapiennych skał , rozchodzi się to brzmienie po całym ciele jak zagadkowe rżenie . Coś lub ktoś igra sobie naszymi zmysłami .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Enzian – goryczka krótkołodygowa , dziko rośnie tylko w górach . Niezwykły kwiat . Stramberk 01. maja 2018

Tropiąc goryczki , kosaćce , dzikie astry i rozchodniki – idziemy zaciekawieni do źródeł naszego tajemniczego dźwięku.  Wypatrzyliśmy w kamieniołomie kilka wodnych oczek . W wapiennych skałach wilgoć to wielka rzadkość . Wabił nas w stronę wody ten wszędobylski dźwięk . Jakby rechot ?? No jasne że rechot . W ciepłej , płytkiej , kryształowej wodzie urządziły sobie „festiwal piosenki godowej” – żaby wodne . Zielone , urocze wodne zwierzaki , których okres zalotów przypada na koniec wiosny i początek lata, a w Polsce i na północy Czech  mniej – więcej na połowę maja . W okresie tym samce żaby wodnej tworzą nad wodami chóry wydając gromadnie charakterystyczny głos godowy zwany potocznie rechotem.   Trwają one zwykle miesiąc . Pocieszne są . Ich głos jest wzmacniany dzięki nadymanym jak baloniki dwóm pęcherzom głosowym (rezonatorom) znajdującym się po bokach głowy . Żabi raj . Pierwsze wiosenne upały oraz wzrost temperatury wody to dla nich kraina żabiej szczęśliwości.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Żaba wodna – „balonikowy” stworek – w wapiennym jeziorku 01 maja 2018
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Dzikie, górskie irysy Štramberk 01. maja 2018

W takim cudnym  miejscu założył też swoje gniazdo puchacz zwyczajny. Nie wytropiłem go obiektywem , tym niemniej gdzieś tam na skałach obrał swój dom , co potwierdza sympatyczna tabliczka .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

No bajka , po prostu czarowna  opowieść o dzikiej naturze , sama pisze się w tym magicznym miejscu. Wokół , niegdyś prężnego „zakładu górniczego ” wydobywającego wapień do produkcji cementu powstał niesamowity ekosystem , niezdeptany przez ludzi , z minimalną ingerencją Homo Sapiens-a w przyrodę i jej walory.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Kamenárka to również wyśmienite miejsce do uprawiania wspinaczki skałkowej 01 maja 2018

Mógłbym spędzić tutaj cały boży dzień , ale atrakcje miasteczka przyciągają jak neodymowy magnes. Ostatni rzut oka na wapienny amfiteatr i wygodną ścieżką dla „normalnych” lub okrężną ścieżką dla „kozic” opisaną przezornie – „wchodzisz na własną odpowiedzialność ” dojdziemy do naturalnych bram Štramberku.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Štramberk widok ze wzgórza wapiennika 01.maja 2018
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Pani Sznupok , w doborowym towarzystwie Agnieszki i Krzyśka 01 maja 2018
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Ostatni „rzut oka” na arboretum w kamieniołomie ze ścieżki dla kozic 🙂
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Ratusz 01 maja 2018

Pogoda kaprysi . Słońce , wiatr , ciemne burzowe chmury , choć trochę „straszą” , jednak dodają uroku widokom . Uroda Štramberk-u zdaje się nie mieć zahamowań . Pięknym  zrębowym chałupom ( roubenym ) nie ma znaczenia czy słońce , czy chmury . Mają 300  a nawet  400 lat i wyglądają przecudnie na tle zabytkowej , zamkowej wieży – „trouby”

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Zrębowe chaty pod wieżą
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Widok spod wieży zamkowej na zachód w stronę Ołomuńca 01 maja 2018
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Widok spod wieży zamkowej na wschód , na miasto  01 maja 2018

Zgłodnieliśmy . Bez dwóch zdań paręset kalorii przydałoby się uzupełnić .  Kto ma ochotę  na Štramberskie uszy ??? To regionalne ciastka , które  przyrządza się z ciasta piernikowego,  wytwarzane jest na bazie miodu , mąki jajek i cukru z dodatkiem typowych dla pierników przypraw korzennych . Rzadkie ciasto rozlewane jest na gorącej blasze i formowane na kształt kółek . Uszy stały się pierwszego stycznia 2007 pierwszym czeskim produktem regionalnym . Nazwy Uszy sztramberskie używać mogą wyłącznie producenci z terenu miasta . Skąd ta nazwa ????  W roku 1241 na Morawy wpadli najeźdźcy tatarscy, którzy podeszli aż pod Štramberk. Miejscowi obwarowali się na wzgórzu . Kto nie uciekł, tego Tatarzy zabili i ucięli mu uszy bo chan „płacił” za każdego skasowanego niewiernego .  Ajfonów jeszcze nie było , więc ciężko było zrobić fotkę i udokumentować ukatrupioną sztukę . A targać całego denata do „ober”Tatarzyna przez pół Europy jeszcze ciężej 🙂  I wtedy zdarzył się cud – w nocy przyszła ulewa, która cały obóz tatarski zatopiła. Do tego walnie przyczynili się również obrońcy, którzy w nocy przekopali tamę miejscowych stawów rybnych i zalali oblegające wojska . Kiedy woda już opadła w obozowisku tatarskim znaleziono wiele worków z solonymi uszami, których Tatarzy nie zdążyli posłać swojemu Chanowi jako paragonów za wykonaną usługę . Na pamiątkę tych wydarzeń wzgórze Kotoucz przez długie stulecia była miejscem pielgrzymek a miejscowi do dziś pieką piernikowe uszy. W wielu wariacjach – z orzechami , miodem , bitą śmietaną , owocami . PYCHA !!

usi-stramberske
Uszy z bitą śmietaną i truskawkami – Štramberské uši plnene slahackou a jahodami

Pozostałe „atrakcje” gastronomiczne miasta , zwłaszcza restauracja Hotelu Sipka mimo zachęcającego menu i niczego sobie wystroju to wyzwanie dla bardzo odważnych , lub wyjątkowo zdesperowanych . Chyba , że lubicie kabaret z udziałem „kucharza” i „kelnerów” . Przyznam , że mieliśmy na prawdę niezły ubaw . Oj tam , oj tam czepiam się , błądzić – rzecz ludzka , doszliśmy do wniosku, że prawa Murphy’ego w czeskim wydaniu mają po prostu o dwa tomy więcej . Czeski film 🙂

Nie zawodzi uroda miasteczka . Pochyły , stromy rynek , zadbane kamieniczki , przemykające Skody 100S  i MB-iczki ,  miłośnicy dwóch kółek na rowerach z lat 20 i 30 ubiegłego wieku , odrestaurowanych perfekcyjnie .

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Lampa karbidowa zabytkowego bicykla Laurin & Klement . Klasyka na 100 fajerek . Szacunek !

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Kolejka , tych co mają coś za uszami 🙂  miejscowy delikates cieszy się dużym wzięciem 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Nudne współczesne Octavie i klasyka z Mladej Boleslav . 100S-ka . To były fury !

Powoli spacer staromiejskimi zaułkami dobiega końca . Całe niemal podzamcze to chałupy zrębowe przyklejone do zamkowego wzgórza jak gniazda jaskółek . Zakamarki wychuchanego , zadbanego i ukwieconego miasteczka są mało powiedzieć „urocze” . One zapraszają do ponownych odwiedzin . Może jesienią ? Mówimy więc : uvidime se podzdeji  , „na shledanou”  Štramberk .

Śmiało planujcie już wypad do tego cukierkowego miasteczka , nie zawiedziecie się . W końcu to Beskidy !

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

SUPLEMENT :

Przywabiła mnie tutaj jeszcze jedna ciekawostka . Podobno przy odrobinie szczęścia i cierpliwości , można spotkać w arboretum  : 

Štramberskiego motyla – niepylaka apollo
Czasami zdarza się, że jeden gatunek fauny występuje na ograniczonym obszarze w izolacji, bez kontaktu ze swoim gatunkiem. Żyjąc w takich warunkach przez dostatecznie długi okres zaczyna odróżniać się od innych występujących na innych obszarach. Takie gatunki nazywane są endemitami. Taka sytuacja nastąpiła w przypadku motyla niepylaka apollo, żyjącym w okolicach Kamenárki i Štramberka. W latach 30-tych XX wieku został jednak wytępiony przez kolekcjonerów. Negatywny wpływ miało także wydobycie wapienia i zmiana charakteru krajobrazu. Zniknęły pastwiska, na których rosły rozchodniki, niezbędne do przeżycia gąsienic motyli . Nawrót tego chronionego gatunku motyli jest wynikiem reintrodukcji przeprowadzonej w latach 80. ubiegłego wieku przez Czeski Związek Ochrony Przyrody w Štramberku. Motyle stopniowo rozmnażano z gąsienic przywiezionych w 1986 roku ze Słowacji. W latach 90-tych było ich już na tym terenie więcej niż 1000. Mimo wszystko nadal konieczne jest monitorowanie sytuacji i opieka nad miejscami ich występowania. Jest uważany za relikt epoki trzeciorzędu i jest jednym z największych czeskich motyli dziennych. Rozpiętość jego skrzydeł wynosi 50 – 95 mm.

O5012265
Jeden z tysiąca stramberskich niepylaków źródło stramberk.cz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s