Share ? Podziel się ?

Opisywanie jest jak używanie . Niszczy . Blakną kolory , zacierają się kontrasty , brzegi i ranty tracą ostrość  . W końcu to co opisywane również zaczyna blaknąc i zanikać. Dotyczy to zwłaszcza miejsc . Ogromnych spustoszeń dokonała literatura przewodnikowa. Bedekery zniszczyły i zadeptały piękne ustronia na zawsze , wygumkowały te miejsca z naszej planety . Informatory , wydane w milionach egzemplarzy i setkach języków – osłabiły miejsca, zatarły ich kontury , skradły im to – co było w nich baśniowe , zabrały ich magnetyzm. Kiedy przyroda jest przestraszona, kiedy delikatne środowiska ulegają degradacji – są to oznaki zużycia  ( Olga Tokarczuk – „Bieguni” )

Beskidzka bukowa arkadia

 

Beskidzki źródlany raj

W swojej naiwności sam zająłem się opisywaniem „moich” magicznych miejsc , kiedy potem do nich wracałem usiłując wziąć głęboki oddech , kiedy próbowałem nastawić ucho by usłyszeć ich szemrania , by zachłysnąć się ich intensywnością – przeżywałem zawód. Dlatego trzeba bardzo uważać . Najlepiej nie używać nazwy , trzeba kluczyć i kręcić , by nie kusić do nieodpowiedzialnych pielgrzymek .

Beskidzki koziołek

Naturę i piękne miejsca wiele osób zaczęło postrzegać jako kolejny produkt do skonsumowania . Beskidzkie lasy to jedne z ostatnich naturalnych świątyń natury , dlatego należy je chłonąć w ciszy i skupieniu , tak jak w sanktuarium , z szacunkiem do cudów jakie się tu widzi………… Prawda jest straszna – opisać – to znaczy zniszczyć . Dzisiaj , ukryte zakątki śląskich gór są ósmym cudem świata – jutro , po kolejnym tłumnym „sezonie” … cóż  tam znajdę ??? Rozjechaną pod parking łąkę , martwe polany , kurz i zeschłe ogryzki …..

Beskidzki , borowikowy Rajski Ogród

Mam sobie dużo do zarzucenia . Nikt inny jak tylko człowiek ma wobec przyrody więcej możliwości i mocy niszczycielskiej niż twórczej . Mogę nieświadomie , zachwycony beskidzką naturą – zadeptać te cuda . „Niechcący” .  Dzielić się dobrem – to wielka przyjemność . Tylko muszę to robić rozważnie , odpowiedzialnie i z umiarem .

Beskidzka  księżniczka

 

Beskidzka  kraina „Królowej Śniegu”

Jak w tej mądrej reklamie – wszystko w naszych rękach…

 

8 myśli na temat “Share ? Podziel się ?”

  1. Witaj Maćku. Pozwolę przytoczyć hasło Twojego bloga „Ufaj naturze, mniej bliźnim”. Dajesz serce na tacy, dostajesz obuchem w łeb. Skąd ja to znam… Pokazałem kiedyś pewnej rodzince unikatowe miejsca na grzyby w bukowińskich lasach, za tydzień podjechali pod nie samochodem (jechali ponad 5 km wgłąb lasu…), rozgrzebując ściółkę aby wyjąć trzy-milimetrowe koźlarze i kurki… Pisanie o tym, co się kocha, szanuje i traktuje jak Świątynię niekoniecznie jest Świątynią dla pazerniaczej, bez wychowania i bez kultury części społeczeństwa. Ja sparzyłem się na ludziach kilka lat temu i dlatego najcenniejsze miejsca i enklawy Wzgórz Twardogórskich – chociaż pokazuję na blogu, nie daję nie nie dokładnych namiarów. I nie dam. A już na pewno nie na miejscówki grzybowe bo byłem nie raz świadkiem, jak stratowany został las przez Januszów i Grażyny grzybobrań.

    Ten sezon nauczył mnie też kolejnej mądrości. Na wspólne grzybobranie mogę się wybrać tylko z najbardziej zaufanymi ludźmi, co do których nie mam żadnych wątpliwości, że pozostawią las w stanie, w jakim go zastali. Wielu znajomym, którym ufam jednak mniej, odmawiam wycieczek i tak pozostanie. Część społeczeństwa nie nadaje się nawet do spacerów po trawniku, nie mówiąc już o lesie. Chociażby po ilości śmieci w lesie wiesz o tym dobrze.

    Poruszyłeś ciekawy, chociaż dołujący temat, bo świadczy to o tym, jak człowiek głęboko upada…
    Pozdrawiam.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Paweł , masz rację – prawda jest taka – dopiero jak na własnej skórze doświadczy się potęgi ludzkiej wyobraźni – odkryje się sedno problemu . Cytat ” dwie rzeczy na świecie są niezmierzone : wszechświat i ludzka głupota . Co do wszechświata nie mam jednak pewności … ” A.Einstein

      Polubienie

  2. Maćku, ja tylko mogę podziekować losowi, że dane mi było poznać tak ich ludzi jak TY. Dzięki Twojej pasji, ogladając i czytając, przenoszę się w magiczny świat cudnej naszej przyrody. Złość i rozczarowanie – no cóż, często mozna zapobiec , po prostu nic nie robią i nic pisząc. Ale … przecież to nie o to chodzi. A owijając w tajemnicę można mieć nadzieję, że dotrą do niej tylko Ci, którzy są jej warci. Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękuję Marysiu, największą dla mnie przyjemnością , są tak wrażliwi czytelnicy jak Ty . Wracasz na te skromną stronę – to już pełnia szczęścia . Pozdrowienia i Wesołych Świąt

      Polubienie

  3. Rozumiem przesłanie tego artykułu ale nie zgadzam się z tym, że dzięki Twojej aktywności Beskidy zostały zadeptane. Po pierwsze od wielu lat budują tam domy ludzie ze Śląska i innych regionów. Budują je począwszy od terenów zalewowych a kończąc na terenach wysoko w górach. Te osoby zapraszają do siebie swoich znajomych i tak oto zwiększa się liczba osób które chodzą po tym terenie. Ostatnie lata to wzrost aktywności turystycznej bo ludzie mają więcej pieniędzy. I tu widziałbym przyczynę większej liczby osób na szlakach i w lasach Beskidów. Czy to że ileś tam razy podałeś nazwy konkretnych miejsc na znajomym nam portalu i w blogu,który piszesz spowodowało, że Twoje miejscówki grzybowe zostały zdewastowane.Nie wydaje mi się. Może byli tacy co zdecydowali się jechać w ciemno ale czy trafili na Twoje miejsca? Raczej mało prawdopodobne.Także nie bierz wszystkich grzechów tego świata na siebie. Być może nie znam wszystkich Twoich doświadczeń ale wydaje mi się, że nie za bardzo się przyczyniłeś do zniszczenia swoich ukochanych miejsc.

    Polubienie

    1. Dzidku, ten krótki wpis , to tylko „poruszenie” szerszego problemu . Słyszałeś pewnie o kłopotach zadeptanej Barcelony , Wenecji i Dubrownika . Wiem , że Beskidy to nie jest Rajska Plaża w Tajlandii , zamknięta zresztą przed turystami na 2 lata w obawie przed rozkradaniem , i dla odrodzenia się jej przyrody . Ale też nie widziałeś pod Kamiennym w Brennej – miejsca po pikniku pewnej rodzinki troglodytów z Mikołowa . Wystarczy poszukać w necie zdjęć z Morskiego Oka czy ruchomych wydm pod Łebą w sezonie . Spróbuj w majowy weekend wjechać do Wisły 🙂 . Wygugluj „overtourism” lub zerknij tu : http://www.masaperlowa.pl/overtourism-czyli-nienawidzi-sie-turystow-dlaczego/#.XBa6n2lCdLM . Być może nie ten kaliber – ale problem ten sam

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s